0

Lęk przed własną twórczością

Twórczość to pojęcie wieloznaczne. Najczęściej kojarzone z artystami oraz ich dziełami- świadczącymi o wysokich umiejętności lub geniuszu. W takim rozumieniu twórczość jest cechą jednostki. Czy rzeczywiście twórczy mogą być tylko wybitni?       Rogersowska psychologia humanistyczna, twórczość traktuje jako cechę osobowości, którą posiada każdy człowiek. Jest to bardzo pozytywna idea, ale nie twierdzenie naukowe. Psychologia rozwojowa dostarcza argumentu przychylnego idei Rogersa.

Dwu, trzyletnie dziecko, niezmordowanie poznaje najbliższe otoczenie. Nie boi się eksperymentować, ryzykować. Spostrzeżenie i pojęcie każdej nowej reguły obwieszcza radością godną odkrywcy. Czerpie szczerą satysfakcję z prywatnych odkryć. Otoczenie przyciąga nieodpartą ciekawość, jak magnez opiłki żelaza i znajduje odbicie w rysunkach, rzeźbach z plasteliny, czyli twórczości małego człowieka.

Jak to się dzieje w wielu przypadkach, że jako dorośli ludzie tracimy dużą część twórczego potencjału z dzieciństwa? W procesie dorastania gubimy odwagę, spontaniczność działania, zaczynamy zachowywać się mniej swobodnie przejmując gotowe stereotypy myślenia. Miewamy problemy z akceptacją siebie i kierunku własnych działań, chociaż decyzje podejmujemy samodzielnie, świadomi konsekwencji.

Twórczość dorosłych ma znacznie większe możliwości niż dzieci. Tymczasem podziwiamy albo zazdrościmy twórczym, sami tocząc wewnętrzne walki pomiędzy samokontrolą, a obroną  własnych planów. Wybory podejmowane są wśród rozterek, lęków, baraku wiary we własne siły, znika spontaniczna radość z samego faktu, że w życiu pojawia się nowa jakość. Nowość gdy dorastamy zaczyna budzić lęki. Gdyby dzieci miały podejście dorosłych, nigdy niczego nie chciałyby dowiedzieć się o świecie.

Jak odnaleźć drogę do własnej twórczości? Można oczywiście szukać wśród naukowych argumentów, ale dużo łatwiej wziąć lekcje u trzylatka. Spróbować jeszcze raz zostać bohaterem w krainie przygód, czasem bezpiecznych utwierdzających w przekonaniu o odwadze, a czasem trochę strasznych z których wychodzimy śmiało, swobodnie, spontanicznie planując kolejne zadanie. Przecież naprawdę, życie zdarza się tylko raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *